Jestem interdyscyplinarna i nie potrafię umieścić się w jednej dziedzinie projektowania. Mój punkt skupienia to nie konkretne narzędzia czy technika, ale osoba, do której kieruję przekaz. Początkiem procesu projektowania nie jest biała kartka, ale empatyczna rozmowa z drugą osobą, która zawsze jest najlepszą podstawą projektu. Kiedy nie projektuję, można mnie spotkać z nosem w książkach, w otoczeniu roślin lub w podróży. Póki co odwiedziłam 24 kraje i przeprowadzałam się 8 razy. Ciekawość popycha mnie w nowe miejsca.
Jestem interdyscyplinarna i nie potrafię umieścić się w jednej dziedzinie projektowania. Mój punkt skupienia to nie konkretne narzędzia czy technika, ale osoba, do której kieruję przekaz. Początkiem procesu projektowania nie jest biała kartka, ale empatyczna rozmowa z drugą osobą, która zawsze jest najlepszą podstawą projektu.
Kiedy nie projektuję, można mnie spotkać z nosem w książkach, w otoczeniu roślin lub w podróży. Póki co odwiedziłam 24 kraje i przeprowadzałam się 8 razy. Ciekawość popycha mnie w nowe miejsca.
Zerknij poniżej, co wykonałam do tej pory. Jeśli nie znajdziesz tego, czego szukasz, napisz mi o swoim pomyśle, a ja przekuję go w coś namacalnego.
Moją przygodę ze światem cyfrowym zaczęłam już jako nastolatka, kiedy aparat cyfrowy był przedłużeniem mojej ręki – uwieczniałam większość otoczenia i tworzyłam cyfrowe kolaże ze zdjęć.
Od tego czasu przeszłam przez etapy postprodukcji zdjęć, tworzenia cyfrowych materiałów komunikacyjnych dla marek, aż po pracę nad mechanizmem stron internetowych i aplikacji oraz doskonalenie cyfrowego doświadczenia użytkownika z marką w zakresie interfejsów użytkownika, podróży użytkownika i dostępności.
Wysoki poziom inteligencji emocjonalnej sprawia, że jestem wrażliwa na to, czy przekaz werbalny pokrywa się z językiem wizualnym. Często drobne niuanse podskórnie wywołują u odbiorcy poczucie dysonansu, dlatego też dbałość o szczegół i empatia to moje główne narzędzia.
Drukowane materiały wizualne można już nazwać tradycyjnym przekazem informacji. Moja miłość do książek i słowa drukowanego sprawia, że z wielkim entuzjazmem zajmuję się projektowaniem przeznaczonym do druku. Zwracam jednak uwagę na to, czy jego wydrukowanie doda wartości przekazowi. Wpływa to nie tylko na zapewnienie optymalizacji kosztów i użyteczności materiałów, ale także na dbałość o środowisko.
To mój symboliczny podpis i wizualizacja wartości, którymi kieruję się projektując – w centrum uwagi jest człowiek, z wyjątkowymi potrzebami i emocjami. Nie buduję wokół siebie atmosfery kontrastów i onieśmielenia. Wolę, żeby wszyscy czuli się wysłuchani i zauważeni.
Ostatnio wiele osób postrzega sztuczną inteligencję jako łatwe i szybkie źródło materiałów, a jednocześnie koniec ery projektantów. To dobre narzędzie do procesów szablonowych, ale projekt to nie tylko zbiór słów kluczowych opisujący projekt. Chodzi o to, jak się czujemy dzięki marce, a nie o to, czy wygląda ona w określony sposób.
by zobaczyć zdjęcia z moich podróży i co aktualnie czytam. Znajdziesz tu też doświadczenie i referencje.